wtorek, 25 czerwca 2013

Dziennik posiłków

Jednym z głównych czynników powodzenia diety Strażników Wagi jest to, że nie można obejść się bez prowadzenia zapisków dotyczących zjedzonych posiłków. Jest to niesamowitą motywacją, bo przecież dużo łatwiej zrezygnować z kalorycznej przekąski skoro wiemy, że zepsuje nam dobrą statystykę :)



Prowadzenie szczegółowej rozpiski zjedzonych posiłków jest bardzo dobre, nie tylko przy tej konkretnej diecie. Proponuję aby każdy z Was przez tydzień zapisywał sobie godziny posiłków oraz ich skład. Daje to nam pogląd o jakich porach jemy, czy nasze posiłki są regularne. Jest to bardzo dobrą podstawą do układania swojej diety. 
Ja zapisywanie posiłków rozpoczęłam od wczoraj, ze względu na sesję nawet nie zabieram się za bardziej skomplikowane formy diety. Stwierdziłam że tydzień zapisywania posiłków da mi dobrą podstawę, a od 1 lipca (tak ładnie z początkiem nowego miesiąca ;) wrócę do układania swoich planów posiłków zgodnie z punktacją Weight Watchers. 
Nie będę Was zarzucać szczegółowym wypisem tego co i kiedy jem, zwłaszcza że teraz nie można tego w żaden sposób nazwać zdrowym odżywianiem :P Pod koniec tego tygodnia wrzucę jedynie wnioski końcowe z moich obserwacji, które większość z Was na pewno zauważa również u siebie (brak regularności! dziś dopiero drugi dzień a niesamowicie razi to po oczach). Taka pisemna forma pozwala sobie uświadomić wiele rzeczy.
Ten tydzień pozostawiam sobie na luźną obserwację tego co jem i jak jem w tym najgorszym, najbardziej stresującym czasie w roku, a od przyszłego tygodnia zaczynam możliwie jak najlepsze stosowanie się do zasad diety. Potem już będę prowadziła swoje obliczenia w excelu i pilnowanie posiłków będzie łatwiejsze. Póki co najważniejsze dla mnie jest aby mieścić się w limicie punktowym i po każdym tygodniu na podstawie posiłków ustalić sobie to, co jeszcze można zmienić na lepsze. Nie wszystkie zmiany będę wprowadzać radykalnie i od razu, to chyba największa zaleta tej diety, że można ją wprowadzić w dość "bezbolesny" sposób a i tak przynosi efekty. Wiadomo-im bardziej się przyłożysz tym efekt będzie lepszy/szybszy, ja jednak wolę ulepszać swój sposób żywienia na podstawie obserwacji. Wierzę, że w ten sposób, kiedy samemu wyznaczamy sobie cele, mamy lepszą motywację i więcej chęci do działania ;)

3 komentarze:

  1. Ja właśnie prowadzą taki dzienniczek i bardzo mnie to motywuje.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od miesiąca odżywiam się mniej więcej zgodnie z zasadami strażników wagi, tj. przestudiowałam sobie tabele i mniej więcej orientuję się co ma ile punktów, ale bardziej opieram się na starej zasadzie strażników [nie wiem nawet, czy ona jeszcze obowiązuje] i dzielę produkty na zielone [można je jeść bez ograniczeń], żółte [ostrożniej je można serwować] i czerwone [na te produkty trzeba uważać i je najbardziej ograniczyć]. Punktów nie liczę, albo robię to rzadko. Do przejścia na dietę skłonił mnie stan zdrowia, leczę się na niedoczynność tarczycy, przy której przemiana materii jest wolniejsza i występuje tendencja do tycia ale i do wysokiego poziomu cholesterolu. Ja wprawdzie jakiejś nadwagi nie miałam,ale parę kilo chciałam zrzucić, by mieścić się w ubrania sprzed ciąży [urodziłam synka 1,5 roku temu, nie karmię już piersią, a dodatkowe kg zostały]. Efekt? Po miesiącu diety spadło mi 3 kg, a podwyższony cholesterol zleciał na łeb z 256 do 206, a więc jest praktycznie już w normie! Jestem więc przykładem, że warto tę dietę stosować: i dla urody i dla zdrowia. Już tak mi weszło w krew to odżywianie, że chyba tak będę jeść już na zawsze, a łatwo mi na początku nie było, gdyż nigdy nie ograniczałam się i nie stosowałam żadnych diet, ta była pierwsza i od razu był to strzał w dziesiątkę:)))Gdy miałam słabsze dni i wilczy apetyt na np. pakę czipsów, zjadałam ich kilka lub małą miseczkę, a "dopychałam" do oporu arbuzem, którego zawsze mam w lodówce. I tak przetrwałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejka ! Rozpoczynam diete i moja dieta wyliczona polega od 1-2tyg do 23 PUNKTOW! nastepne od 3-7 tyg do 22 punktow i tak dalej.. Ale mam prosbe , czy by ktos mi mogl rozpisac moja " diete" ? z gory dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń