środa, 11 listopada 2015

Cześć!

Witajcie, na blogu osiadła gruubaśna warstwa kurzu ale z racji tego że zanim nadejdzie sylwester i postanowienia noworoczne to czas na postanowienia przednoworoczne czyli pozbycie się kilku kilogramów. Fajnie że ten blog nadal jest bo przynajmniej widzę ile to już trwa i ile prób podejmowałam żeby coś zmienić a nadal wracam do tego samego punktu..

Przyznaję że odeszłam od diety Strażników Wagi - czy do niej wrócę nie wiem. Póki co od ostatnich 3-4 tygodni praktykuję tryb odżywiania bardzo podobny do diety strażników wagi, chociaż nie liczę punktów. Mam stałe posiłki - śniadanie i przekąskę w pracy które codziennie są prawie identyczne, natomiast wymyślam i "szaleję" z drugim śniadaniem w pracy i obiadokolacją którą jem w domu. Fajnie jest mieć połowę tego planowania z głowy a ja na szczęście nie nudzę się jedzeniem tego samego. Jest to fajne zwłaszcza w przypadku śniadania: wstaję, wsypuję mój miks do miski, zalewam jogurtem, szykuję się a jak jestem gotowa moje musli jest już fajnie nasiąknięte i gotowe do jedzenia :)

Najbliższe wpisy na blogu będą bardziej dotyczyć tego co jem teraz - jednak każdy przepis będę przeliczać na punkty (points plus) bo fajne, dietetyczne przepisy przydadzą się każdemu - a zwłaszcza osobom na diecie na której można jeść wszystko o ile mieścimy się w limicie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz