piątek, 16 września 2016

It's on again! Czyli znowu dieta!

Powracam po raz kolejny.. tak to już chyba jest że odchudzanie wraca do mnie za każdym razem jak tylko poczuję że już wszystko mam pod kontrolą i jest ok.. tym razem pokonały mnie nie tyle niezdrowe przekąski co siedzący tryb życia. Kiedyś 66 kg to dla mnie był dramat.. tym razem startowałam z poziomu 71.5 kg.

Z racji tego że wracanie do Weight Watchers było dla mnie zbyt czasochłonne postanowiłam posiłkować się jadłospisami z internetu, kilkoma złotymi radami które znajdziecie w kolejnym poście i w ten sposób wracam na dobre tory. I powiem Wam, że po 3 tygodniach jest mnie już 2kg mniej tak więc działa. Jest prościej, bardziej w biegu ale cóż.. posty związane z Weight Watchers tu zostawię bo może komuś się przydadzą tak jak i mnie się przydały.. ale po kilku latach doświadczeń nadal szukam która dieta nie będzie dla mnie przymusem na kilka tygodni tylko faktycznie sposobem odżywiania tak dobranym, że stosowanie go nie będzie dla mnie problemem..

W następnych wpisach będę wrzucać moje jadłospisy, będę pisać o ćwiczeniach itd. Robię to bardziej dla siebie, żeby mieć motywację, kontrolować postępy a jeżeli i komuś innemu to się przyda to będzie naprawdę super :)